26 października 2012

Z lekturami za pan brat

Jesteśmy już na finiszu! Dziś ostatnia piątkowa zagadka! Zazwyczaj na piątek staramy się serwować wam bardzo proste zagadki, tak jest i tym razem. W ciągu pół minuty będziecie już z całą pewnością wiedzieć, jaki jest autor i tytuł książki z której pochodzi poniższy cytat. Zaczynamy!

- Nie wyjdzie stamtąd, mówię wam - powiedział pryszczaty, z przekonaniem kiwając głową. - Już godzina i ćwierć, jak tam wlazł. Już po nim.
Mieszczanie, stłoczeni wśród ruin, milczeli wpatrzeni w ziejący w rumowisku czarny otwór, w zagruzowane wejście do podziemi. Grubas w żółtym kubraku przestąpił z nogi na nogę, chrząknął, zdjął z głowy wymięty biret. 
- Poczekajmy jeszcze - powiedział, ocierając pot z rzadkich brwi.
- Na co? - prychnął pryszczaty. - Tam, w lochach, siedzi bazyliszek, zapomnieliście, wójcie? Kto tam wchodzi, ten już przepadł. Mało to ludzi tam poginęło? Na co tedy czekać?
- Umawialiśmy się przecie - mruknął niepewnie grubas. - Jakże tak?

3 komentarze: